Victoria’s Secret Fashion Show 2017 – moje refleksje

Jest taki jeden moment w roku, gdy Victoria’s Secret jakoś ratuje u mnie  swój nadszarpnięty mocno image. Więcej o moich przemyśleniach na temat VS znajdziesz we wpisie „Victoria’s Secret w Polsce – dlaczego nie skaczę z radości?„. Ten moment to grudniowy pokaz marki, a więc Victoria’s Secret Fashion Show. W tym roku marka zdecydowała zatrzymać się na tę chwilę w Szanghaju.

victoria's secret fashion show 2017 final

Finał pokazu VS w Szanghaju, źródło zdjęcia: nydailynews.com

Niestety, tak jak od kilku lat, marketing VS zdradził niemal wszystko przed samą imprezą.. Tradycyjnie, łącznie z ich największą błyskotką, a więc corocznym „Fantasy Bra”:

2017 fantasy bra lais ribeiro

Słowo „Fantasy” dotyczy tutaj 2 rzeczy – po pierwsze ceny :), a po drugie wyglądu. Muszę powiedzieć, że rzadko zdarza się, żeby ta drogocenna bielizna mi się podobała. Ale w tym roku trafili w mój gust 😉 W tym roku to pięknej Lais Ribeiro przypadł zaszczyt noszenia tego biżuteryjnego cacka 🙂 Naprawdę podoba mi się w nim wszystko (wiadomo, że oprócz ceny – 2 miliony $). Widać, że ładnie leży na modelce, nie tak jak to często bywało w poprzednich latach. Wręcz powiedziałabym, że patrząc na niego, nie zastanawiam się jak bardzo kłuje w piersi. Podobają mi się te linie, są takie subtelne, nie narzucające się i to połączenie kolorów, mimo że nie jestem fanką niebieskiego. Autorem projektu jest Mouawad. Składa się z 6 tys. kamieni szlachetnych otoczonych 18-karatowym złotem. Tak prezentował się na pokazie:

victoria's secret show 2017 fantasy bra

Na szczęście, mimo tego zdradzania niemal wszystkiego, zawsze (choć zdarzył się rok, w którym to się nie sprawdziło) jestem jeszcze zaskoczona po obejrzeniu zdjęć/filmu (pojawi się 28 listopada) z pokazu. No i.. pewną część tej zdradzalności lubię, bo mogę poznać artystów, którzy stoją za tymi naprawdę pięknymi, acz nie do końca telewizyjnymi (bo niewidocznymi!) elementami strojów modelek:

Janaina Milheiro (projektantka skrzydeł i elementów skórzanych dla VS). Oto co wyczarowała z charakterystycznych dla siebie piórek w tym roku:

victoria's secret fashion show 2017 karlie kloss

victoria's secret fashion show 2017 bella hadid

Kolejna projektanta to Killer (skrzydła):

victoria's secret show 2017 fantasy bra

victoria's secret fashion show 2017 alessandra ambrosio

victoria's secret fashion show 2017 elsa hosk

To moje ulubione skrzydła z tego roku 🙂

Brian Atwood (buty):

Widać na wszystkich zdjęciach, które znajdziecie w tym wpisie, no ale wymienię moje ulubione dzieła z tegorocznego pokazu:

victoria's secret fashion show 2017 adriana lima

Mniam 🙂

victoria's secret fashion show 2017

victoria's secret fashion show 2017 Kirk Maxson (rzeźbienie w metalu):

victoria's secret fashion show 2017

victoria's secret fashion show 2017

victoria's secret fashion show 2017

Przepiękne! Ten „metalowy pan” zdecydowanie jest moim faworytem 🙂

Jeff Fender (projektant materiałów):

victoria's secret fashion show 2017

Cudo 🙂

victoria's secret fashion show 2017

victoria's secret fashion show 2017

Serkan Cura:

victoria's secret fashion show 2017 taylor hill

victoria's secret fashion show 2017

Spoko te koralikowe gorsety, ale jak dla mnie nie pokazało to talentu Serkana.

Głównym tematem tegorocznego pokazu była kolaboracja VS z Balmain (Olivier Rousteing). Jakoś nie czuję do niego miłości, bo jest dla mnie za modny, a to automatycznie odpycha, no ale muszę powiedzieć, że fajnie wyglądają efekty ich współpracy. HOT!

Nosiłabym:

Więcej o współpracy VS z Balmain można dowiedzieć się z filmu „Road to the Runway: Episode 5 —VS x BALMAIN„, a ogólnie o artystach z produkcji „Road To The Runway: Episode 3 – Meet The Artisans„. Warto 🙂

Źródła zdjęć: www.standard.co.uk, www.nydailynews.com, www.whowhatwear.co.uk, www.huffingtonpost.com, www.vogue.com.

Teraz pozostało mi czekać na relację filmową z pokazu i patrzeć jak to wszystko się rusza :)))) A co Wy na to?

 

Dora Larsen – bielizna kolorowa | Dora Larsen colorful lingerie

Mam całkiem sporo bielizny. Jak ją określić? Oprócz tego, że część nadaje się do wyrzucenia, to nazwałabym ją „monokolorystyczną”. Otóż przede wszystkim mamy tam czerń, biel, czerwień, trochę granatu, niebieskiego i tyle. Nuda co? Teraz też tak myślę, ale kiedyś chciałam, żeby właśnie tak było. Ubierałam się w te kolory na zewnątrz, więc chciałam i potrzebowałam bielizny w tej samej palecie. Po urodzeniu dziecka jakoś mi się wszystko odmieniło. Zaczęłam lubić kolory i noszę częściej sukienki niż spodnie.. Przyszedł też czas na bieliznę. Zarządziłam sobie jej wymianę, podobnie jak zewnętrznej garderoby. O ile zmiana zewnętrznej garderoby jest w toku i jestem już zadowolona z efektów, to w bieliźnie nic się jeszcze nie ruszyło. Mam nadzieję, że zmiany (czyt. zakupy) zacznę na Salonie bielizny, który już w kolejny weekend, ale plany snuję już od dawna i na pewno sporo kupię on-line.

I have quite a lot of underwear. How to determine it? Apart from the fact that the part is suitable for throwing away, I would call it „monocoloric”. First of all we have black, white, red, navy blue, blue and so on. Boredom right? Now I think so too, but once I wanted that to be the case. I dressed in these colors outside, so I wanted and needed lingerie in the same palette. After the birth of the child somehow I changed everything. I started to like colors and I wear dresses more often than pants. It also came in underwear. I managed to exchange it, just like the outer garment. As long as the change in the outer wardrobe is in progress and I’m already satisfied with the effects, nothing in the underwear has moved yet. I hope that changes (read: shopping) will start at the Lingerie Lounge, which is already next weekend, but my plans have been going on for a long time and I will buy a lot online.

dora larsen spring summer 2017Dora Larsen, zdjęcie z lookbooka SS17 / Dora Larsen, photo from lookbook SS17

Przeglądając bieliznę w poszukiwaniu tego, co chce moja nowa „ja”, natknęłam się na brytyjską markę Dora Larsen i szczęka mi opadła. Po pierwsze, miękkie biustonosze (przeglądając moje wpisy i zdjęcia można się domyślić, że właśnie tego typu bieliznę na piersi lubię; po części ot tak, bo tak mi się podoba, z drugiej strony, dlatego że moje rozmiary są od jakiegoś czasu w trakcie zmian, sztywne biustonosze planuję kupić dopiero gdzieś rok po narodzinach drugiego dziecka, a więc w lutym 2019 😀 nie dobija mnie ta wizja). Wręcz przeciwnie, cieszę się, że gruntownie przez ten czas zbadam i wyrobię sobie zdanie na temat bielizny handmade; miękkiej, polskiej i zagranicznej.

Looking through underwear for what my new „I” wants, I came across the British brand Dora Larsen and my jaw dropped. Firstly, soft bras (by reviewing my posts and pictures you can guess that this type of lingerie on my breast like, partly because I like it so much, on the other hand, because my sizes have been around for some time in the course of change, other than soft bras I plan to buy only a year after the birth of another child, so in February 2019: D does not shoot me this vision). On the contrary, I am glad that through this time I will examine and make up my mind about handmade lingerie; polish and foreign.

dora larsen

Georgia Larsen, założycielka marki Dora Larsen, źródło: doralarsen.com / Georgia Larsen, foundress of Dora Larsen brand, source: doralarsen.com

Po drugie, kolory. I nie mam na myśli jednego czy nawet dwóch kolorów, ale w jednym komplecie możemy mieć ich nawet 3! Zupełnie się zakochałam. Zgadzam się z tym, co mówi o nich sama Georgia: „color can be soothing, amusing, rebellious or uplifting” (‚kolor może być kojący, zabawny, zbuntowany lub podnoszący’). Kolorowa bielizna Dory Larsen nie wzięła się znikąd. Georgia dorastała w rodzinie z pasją do projektowania, z ojcem malarzem. Blogerka modowa, pasjonatka bielizny, po latach zdecydowała się sama tworzyć bieliznę (debiut w 2016 r.), która – w odróżnieniu od tego, co spotykała – miała być świetnej jakości, idealnie dobrana i.. kolorowa! Uwielbiam pewien cytat Georgii, który prosto nazwał powód, dla którego założyłam tego bloga: „Think underwear as outerwear. Underwear so good it has to be seen” (‚Pomyśl o bieliźnie jako odzieży wierzchniej. Bieliźnie tak dobrej, że musi być widziana’).

Second, colors. And I do not mean one or even two colors, but in one set we can have them even 3! I’ve fallen in love. I agree with what Georgia is saying about themselves: „color can be soothing, amusing, rebellious or uplifting”. Dora Larsen’s colorful underwear did not come out of nowhere. Georgia grew up in a family with a passion for design, with a father painter. Fashion blogger, passionate underwear, after years decided to create her own lingerie (debut in 2016), which – unlike what she was meeting – dream to be of great quality, perfectly selected and .. color! I love a quote from Georgia, which simply referred to the reason I founded this blog: „Think underwear is outerwear. Think of lingerie as an outer garment, so good that it must be seen”.

Patrząc na zdjęcia, nie mam żadnych zastrzeżeń do tej bielizny. Po prostu teraz czas na przetestowanie..

Looking at the photos, I have no objections to this underwear. Just now it’s time to test..

dora larsen spring summer 2017

Dora Larsen, lookbook spring summer 2017.

Bieliznę Dory Larsen w Polsce można kupić za pośrednictwem Zalando lub Domodi, więc odetchnęłam. Ale na stronie projektantki również znajduje się bardzo optymistyczna wiadomość: „we ship to any country in the world” (‚wysyłamy do każdego kraju’). Jupi! Dorę zobaczyłam też na stronie Topshop.

Dory Larsen’s underwear in Poland can be bought via Zalando or Domodi, so I breathed. But on the designer’s website there is also very optimistic message: „We ship to any country in the world”. Jupi! I saw Dora Larsen also on Topshop.

dora larsen spring summer 2017

Dora Larsen, lookbook spring summer 2017.

Zajrzyjcie na magicznego instagrama tej marki, markę można podglądać też na facebooku.

Take a look at the magical instagram of this brand, you can also see the brand on facebook.

No dobrze, do tej pory pokazywałam Wam zdjęcia kompletów z usztywnianą górą, a mówiłam na początku o miękkiej. Oto co mi się marzy:

Okay, so far I showed you photos of sets with a stiff top, but I spoke about soft bras at the beginning. Here’s what I dream of:

dora larsen lingerie

Same cuda.

Same miracles.

Oferta marki przemawia do mnie całkowicie, mogłabym mieć wszystko, ale jest jednak zbyt mała, czuję niedosyt, dlatego szukam dalej. Ten kto szuka, znajduje. Mi udało się odnaleźć kilka marek, które mają w swojej ofercie produkty o podobnym stylu, i to polskich!

The brand’s offer speaks to me completely, I could have everything but it is too small, I feel inadequate, so I’m looking forward. This one who seeks, finds. I have managed to find several brands that offer products of similar style, and it is Polish!

Pierwsza z nich to / First one Miss Liberte:

bielizna miss liberte

Druga / Second – Royal Youth.

royal youth bielizna

Trzecia, o charakterze bardziej sportowym i klasy premium / Third, more sporty and premium class: Undress Code.

undress code bielizna

Czwarta / FourthSenveniu:

senveniu bielizna

Lubicie taką kolorową bieliznę?

Do you like such colorful underwear?

Victoria’s Secret w Polsce – dlaczego nie skaczę z radości?

Nie znam osoby, która obejrzała, a której nie spodobał się pokaz Victoria’s Secret. Jestem jedną z nich. Uwielbia(ła)m ich pokazy, ale czy w nowym flagowym sklepie tej marki w Warszawie sprzedawane będą pokazy z lat, w których Victoria’s Secret utrzymywała dobrą passę? Nie. Właśnie dlatego nie skaczę z radości na to otwarcie.

victoria's secret torba

Wielka fascynacja

Oglądałam każdy pokaz Victoria’s Secret od kiedy tylko się o nim dowiedziałam. Moim zdaniem najlepsze odbyły się kilka razy pod rząd na początku nowego wieku. Może to magia Tyry Banks, Karoliny Kurkovej, Gisele Bundchen, Adriany Limy, a może to zasługa jakiejś tajemniczości, która otaczała to wydarzenie. Włączając pokaz nie wiedziałam, kogo tam zobaczę, jakie stroje spowodują, że otworzę szczękę i nie będę mogła jej pozbierać (a byłam pewna, że tak będzie!). Od paru lat niestety wiemy o pokazie wszystko; od składu modelek, przez stroje itp. Pisała o tym szerzej niezastąpiona Cora Harrington na swoim blogu The Lingerie Addict. Moim zdaniem aktualnie pokaz ratuje jedynie Adriana Lima, Candice Swanepoel i ewentualnie muzyka. Trochę mało jak na pokaz bielizny prawda? I trochę dziwnie, że w pokazie bielizny za najbardziej magiczne rzeczy uważam dwie modelki i muzykę.. Dlaczego piszę o muzyce? Cóż, występy Rihanny w pokazie z 2012 r. to zdecydowanie najlepsze momenty tego pokazu. Oczywiście nadal pojawiają się dobre stroje, ale – no właśnie – ale.. Pamiętam rok, w którym okazało się, że Miranda Kerr opuściła szereg aniołków Victoria’s Secret, to samo czułam, gdy wcześniej z marką rozstała się wspomniana Gisele Bundchen. Pamiętam, że byłam bardzo zaskoczona decyzją Mirandy, a szczególnie argumentacją (modelka chciała iść naprzód w sferze zawodowej). Teraz doskonale rozumiem obie panie. W Victoria’s Secret nie do końca dobrze się dzieje i to od jakiegoś już czasu. Sprzedaż mocno spada z roku na rok, zainteresowanie pokazami też. Wokół marki nie do końca panuje dobra atmosfera (problemy z rozmiarami, słaba jakość produktów, traktowanie kobiet jedynie w kategorii obiektów seksualnych). Mimo to VS nadal ma się nieźle i tego im życzę.

victoria's secret torba

Wielkie rozczarowanie

Oczywiście cały czas oglądam pokazy i wszystkie materiały, które pojawiają się przed nim i po nim, ale nie ma już we mnie tej jakby dziecięcej fascynacji, a jedynie chcę je zaliczyć. Kiedy skończyła się fascynacja? Główną przyczyną była niestety moja wizyta w dotychczasowym sklepie Victoria’s Secret w Warszawie, w którym można było dostać tyle samo bielizny, co kosmetyków (naprawdę?). Kilka lat temu, przy okazji jednej z wizyt w stolicy, poszłam do sklepu VS. Zdziwił mnie mały rozmiar sklepu i liczba kosmetyków, a nie bielizny, no ale weszłam po to, żeby się rozejrzeć i zrobić zakupy w tej, wtedy jeszcze, fascynującej firmie. Pamiętam, jak szybko się zawiodłam. Dotknęłam majtek, które pomijam, że leżały w jednym wielkim czymś, jak w jakimś chińskim sklepie albo w lumpeksie, po czym stwierdziłam, że te same mogę dostać na rynku w każdym mieście w Polsce. Jakość tragiczna, stwierdziłam, że to nie majtki, a szmatki i nie zdecydowałam się na żaden produkt z bielizny, a na… błyszczyk. Byleby coś wziąć w magicznej biało-różowej torebce VS z różową bibułką. Mam ją do dzisiaj. Zresztą, błyszczyk po jakimś czasie wyrzuciłam, bo tak kleił się na ustach, że nigdy nie czułam się z nim komfortowo, nie wspomnę o wiecznie przyklejających się do niego włosach.. Widzę, że informacje o otwarciu flagowego sklepu Victoria’s Secret pojawiają się nie tylko w kanałach informujących o biznesie, ale też na kanałach jutuberek/blogerek lifestylowych w Polsce (np. Jemerced). Nie cieszę się na tę okoliczność tak jak oni, ale w sumie jestem zadowolona, że przy najbliższej wizycie w Warszawie będę mogła ostatecznie zweryfikować (potwierdzić lub zaprzeczyć) swój stosunek do tej marki. Póki co znowu Cora z The Lingerie Addict świetnie podsumowała (w 5 punktach), co musiałoby się stać, żeby mój niesmak magicznie zmienił się w pełen szacunek dla tej marki. Dla mnie 2 najważniejsze punkty z tej listy to: nie zdradzanie wszystkich informacji przed pokazem i (najważniejsze!) zachowanie spójności pomiędzy tym, co widzimy na pokazie, a tym co dotykamy w sklepie – niezależnie od tego czy to flagowy super sklep, czy nieflagowy minisklepik.