TOP 5 nowości tego tygodnia | TOP 5 news of this week

Co jakiś czas (w każdym razie regularnie) będę publikowała zestawienie pięciu najciekawszych – moim zdaniem – nowości wśród bielizny.

Every now and then (in any case, regularly) I will publish a compilation of the five most interesting – in my opinion – novelties in underwear.

Mamy wiosnę, za chwilę lato, więc naturalnie zwróciłam uwagę na pewien komplet z kwiatami:

We have spring, soon summer, so naturally I drew attention to a set of flowers:

bielizna ewa bien kwiaty

Komplet Passion, czarno-różowy, Ewa Bien (stanik soft – 210 zł + figi – 116 zł).

Passion set, black-pink, Ewa Bien (soft bra – 210 zł + panties – 116 zł).

Naprawdę piękny. Mamy tu nie tylko lekkość, błogość wiosny, lata – bo kwiaty, ale mamy też bardziej zmysłowy element – siateczkę w romby, która dodaje temu lekkiemu, kobiecemu, romantycznemu kompletowi zadziorności, tajemniczości. Specjalnie wybrałam opcję soft stanika. Styl dołu nie gra roli, ale wydało mi się, że push-up czy semi-soft dla tego wzoru są zbyt toporne w budowie, a rozwiązanie soft idealnie ją uzupełnia.

Really beautiful. We have not only the lightness, the bliss of spring, summer, the flowers, but we also have a more sensual element – a diamond mesh which adds to this set light, feminine, romantic set lust and mystery. I especially chose the bra soft option. Bottom style does not play a role, but I think that push-ups or semi-soft for this design are too high in construction, and the soft solution perfectly complements it.

Kolejna nowość, na której zawiesiło mi się oczko:

Another new on which I suspend my eyes:

SWISS DOT AND LACE KEYHOLE TEDDY

bielizna-leg-avenue

Koronkowe body, czarny, Leg Avenue, nagle chwilowo brak w ofercie 🙁

Lacy body, black, leg avenue, suddenly no moment in the offer 🙁

Cóż, mamy body, mamy czerń, mamy paski, mamy prześwit. Czego chcieć więcej? Niczego. No może ekstra pieniędzy, jakiejś premii, żeby można było bez wyrzutów sumienia sobie takie coś sprawić i chodzić w tym codziennie. No może nie, tj. od prania do prania oczywiście. Co wygląda lepiej? Przód czy tył? Tej rzeczy akurat o tym body nie wiem. Plus za paski boczne z tyłu kreacji, bo czasem tak jest ze coś z przodu odstaje, bo osobniczka, która nosi daną rzecz akurat jest trochę mniejsza niż przewidziany rozmiar, ale za duża na poprzedni 🙂

Well, we have body, we have black, we have stripes, we have clearance. What more could you want? Nothing. Well, maybe extra money, some kind of bonus, so that you can buy it without remorse and walk in this everyday. Well, maybe not – from laundry to laundry of course. What looks better? Front or rear? I do not know. Plus for the sidebars on the back of the creation, because sometimes it is something on the front that goes up, because the person who wears the item is just a little smaller than the intended size, but too big for the previous 🙂

To nie koniec kwiatów. Regularnie wchodzę na stronę Agent Provocateur. Parę dni temu było tak samo. Już czasem jestem znudzona, bo przyzwyczaiłam się do tego, że tam zawsze co druga rzecz jest super, więc jakby nie patrzeć nuda, klęska urodzaju. Ale tym razem coś zaciekawiło mnie inaczej:

It’s not the end of flowers. I regularly go to Agent Provocateur website. A few days ago it was the same. I sometimes get bored, because I got used to the fact that there is always a great thingt to wear, so  boring right? 😀 But this time something was curious me differently:

bielizna agent provocateur

bielizna agent provocateur bluebelle

bielizna agent provocateur bluebelle

Komplet Bluebelle, główny kolor: burgundowy, Agent Provocateur, stanik – 180 euro, figi ze zdjęcia – 135 euro/stringi – 110 euro/majtki z dziurką – 135 euro, pas do pończoch – 230 euro.

Bluebelle set, main color: burgundy, Agent Provocateur, bra – 180 euros, panties from the photo – 135 euros /thongs – 110 euros/panties with hole – 135 euros, garter belt – 230 euros.

Piękny, rzadko spotykany dobór kolorów (burgundowy z błękitnym), ten kształt wykańczającego materiału na miseczkach (  (  ( takie samo wykończenie na szczęście występuje też w pasie do pończoch z tego zestawu oraz w majtkach. Dobór kolorów kwiatów, które tworzą wzór jest też idealny. Świetnie uzupełnia główne kolory bielizny. Co jednak zainteresowało mnie najbardziej? Paski. Wiadomo już po ostatnim wpisie, że oprócz obsesji na body, mam też fioła na punkcie pasków i nic nie mogę na to poradzić. A tu są inne paski, paski w kształcie litery X. Myślę, że AP właśnie przedstawił przyszłość paskowego trendu. Myślę, że dojdzie do ewolucji trendy zwykłych pasków do pasków zorganizowanych w kształcie litery X. Jeszcze mało widzę takich propozycji wśród innych projektantów, ale myślę, że będą one coraz częstsze. Czy nie wygląda to świetnie? Błękitny, wyróżniający się na tle burgundu, kolor i iksy. Moim zdaniem jest to coś innego, intrygującego i od razu chcę to nosić.

Beautiful, rare selection of colors (burgundy with blue), this shape of finishing material on the bowls ((( – same finish is in the garter belt of this set and in panties). The color of the flowers make up the pattern also perfect. From the last post You know that I have obsession with the body, my another obsession are stripes and I can not help it, and Agent presents other strips, stripes in the shape of letters X. I think the AP has just introduced the future of the stripline trend, and I think there’s going to be an evolution of the usual stripes in X-shaped straps. I do not see many of these designs yet, but I think they will get more frequent. It’s great – blue-burgundy color and X stripes. This is something new and I want to wear it right away.

Czas na kolejne kwiaty, a jednocześnie kolejne świetne połączenie kolorów. Propozycja od Gorteks.

Time for more flowers, but also a great color combination. Gorteks proposal.

bielizna gorteks

Komplet Sofie, beżowo-granatowy, Gorteks, push-up (105 zł) + stringi (50 zł).

Sofie set, beige-blue, Gorteks, push-up (105 zł) + thongs (50 zł).

Piękna beżowo-granatowa kolorystyka. Cudowny projekt. Idealny na wiosnę, lato. Tym razem wydaje mi się, że akurat ten wzór najlepiej prezentuje się w rozwiązaniu typu push-up. Rzadko widzę, żeby w bieliźnie wykorzystującej kwiatowy wzór te kwiaty były tak drobne delikatne, więc kolejny plus za to rozwiązanie (liście większe od drobnych granatowych kwiatów). I ostatni duży plus, o którym warto powiedzieć, a bez którego byłoby chyba za spokojnie to otwór w stringach. Dodaje to całemu romantycznemu stylowi kompletu oryginalnej zadziorności. Tutaj paski w tej roli by się nie sprawdziły, otwór akurat w tym miejscu jest, moim zdaniem, świetnie trafiony.

Beautiful beige-blue colors. Wonderful project. Ideal for spring, summer. This time, it seems to me that this particular pattern is best presented in a push-up solution. I rarely see in the lingerie using a floral pattern these flowers were so delicate, so another plus for this solution (the leaves are larger than the small blue flowers). And last big plus, which is worth to say – a hole in the thong. This adds to the overall romanticism of the set an original turmoil. Here the strips in this role would not work, the hole in this place is, in my opinion, very well hit.

I ostatnia propozycja. Dużo prostsza niż wszystkie poprzednie. Powiedziałabym nawet, że lekko kiczowata w porównaniu do nich:

And last proposal. Much simpler than all previous ones. I would even say that slightly kitsch in comparison to them:

princess lingerie bielizna

Komplet Valery, jasnoróżowo-czarny, Princess Lingerie: stanik typu soft (100 zł), pas (70 zł), figi (51 zł).

Valery set, pink-black, Princess Lingerie: soft bra (100 zł), garter belt (100 zł), panties (51 zł).

Właściwie to powinno się znaleźć w poprzednim wpisie o paskach, ale nie objęłam uwagą tej firmy akurat przy tym artykule, choć zaznaczyłam to sobie. No trudno. Myślę, że kiedyś stworzę w ogóle oddzielny wpis o tej marce. Mimo prostoty, która dosięga do kiczowatości, ten komplet mi się podoba. Są paski, jest przezroczystość i jest połączenie dwóch przeciwstawnych kolorów, o którym już tak dużo do tej pory pisałam. Mi tyle wystarczy, żeby się czymś zainteresować.

Actually, it should have been in the previous post about stripes, but I did not take note of this company just this article, although I marked it myself. I think I will create a separate post about this brand at all. Despite the simplicity that reaches kitsch, this set I like. There are stripes, there is transparency and there is a combination of two opposing colors, which I have so far written about it. For me this is enough to be interested in something.

Nie mogę się doczekać kolejnych nowości.

I can not wait for the next news.

5 rzeczy, które musisz dziś zobaczyć #1

Od czasu do czasu będę się z Wami dzielić tym, co ciekawego w ostatnim czasie widziałam. Oczywiście temat przewodni: bielizna. Myślę, że będzie się to działo często, bo jest naprawdę wiele, wieeeeele rzeczy, które pojawiają się każdego dnia 🙂

1 miejsce przyznaję Magdzie Frąckowiak. To jedna z moich ulubionych modelek. Nie wiem tylko czy na równi, za czy przed Anią Jagodzińską. Chyba jednak przed. Moim skromnym zdaniem Magda jest mistrzynią w pozowaniu. Jakiś czas temu znalazłam zdjęcia z Magdą dla marki For Love & Lemons:

bielizna for love&lemons bielizna for love&lemonsPiękne zdjęcia, boskie pozowanie – jak zawsze w przypadku Magdy. Jeśli chodzi o bieliznę to owszem ładna, ale niestety moim zdaniem na wygodną nie wygląda. Rućcie okiem. Obym się myliła. Warto przejrzeć ofertę sklepu, ciekawa bielizna.

2 miejsce, przewrotne jeśli chodzi o bieliznę, bo na tym zdjęciu nie ma bielizny. Cóż, przecież i bez bielizny może być magicznie:

sara sampaio azzedine alaia

Sara Sampaio dla „Ediorialist” w płaszczu Azzedine Alaia.

3 miejsce, znowu bez bielizny, wybaczcie.. Moja ukochana Doutzen Kroes z Larą Stone:

doutzen kroes lara stone vogue netherlands

Jedna z lepszych okładek tego magazynu, jaką ostatnio widziałam. Autorem zdjęcia jest Mario Testino. W środku znajdziemy jeszcze takie miłe dla oka zdjęcia:

doutzen kroes vogue netherlands

Cała sesja na portalu models.com.

4 miejsce znowu dla polki. Tym razem Joanny Krupy. Asia ostatnio zapozowała Treats! Magazine, które mocno obserwuję. Szczególnie spodobało mi się zdjęcie w, jak to nazywam, bieliźnie Ewy:

joanna krupa treats magazine

foto Steve Shaw. Całą sesję bez cenzury zobaczycie na tej słabej stronie.

5 miejsce dla mojej ulubionej marki, czyli Agent Provocateur. Pojawiła się kolejna nowość w ich kolekcji na wiosnę-lato 2017:

agent provocateur florelai spring summer 2017

Komplet Florelai w pięknym żółtym kolorze. Dostępny ze standardowym i asymetrycznym biustonoszem. Piękno. Więcej na stronie Agent Provocateur. W komplecie bielizny Florelai zdążyła wystąpić już Chrissy Teigen przy okazji kręcenia wideo dla LOVE Magazine. Tutaj i tu możecie zobaczyć screeny z filmu.

To by było na tyle. Niedługo na pewno podzielę się kolejnymi ciekawostkami.

Agent Provocateur – lookbook wiosna-lato 2017 [bielizna]

Po świetnych zdjęciach kampanii AP na sezon wiosna-lato 2017 przyszedł czas na małą prezentację lookbooka i przyjrzenie się kolekcji z bliska.

Moje ulubione zdjęcie z lookbooka AP. Intrygująca modelka, świetna bielizna i Lamborghini Countach. Mniam.

Faworyci w kolekcji AP wiosna-lato 2017 (subiektywnie):

Christalina

Komplet dostępny z dwoma rodzajami dołu: figami (po lewej i środek) i stringami (po prawej). Klasa.

Lorna

Komplet w wersji czarno-różowej.

Dostępny z 3 rodzajami dołu:

Stringi (lewa), pełne z „rozporkiem” (centrum) oraz po prostu pełne (prawa).

Oprócz różowych wykończeń mamy do wyboru także czerwone „lamówki”:

Osobiście wolę wersję czarno-różową jeśli wybierać wśród tych dwóch, a jeśli mam do wyboru jeszcze wersję nude (z białymi wykończeniami) to biorę właśnie ją:

Również ten komplet dostępny jest w 3 wersjach majtek.

Madge

To jest, sama nie wiem jak to ująć, ale moim zdaniem to cud:

Ten cud dostępny jest z dwoma rodzajami dołu (wysoki stan – po lewej i prawej) oraz stringi (centrum).

Teigan

Nieprzypadkowo znalazł się obok Madge – spójrzcie na biżuteryjne wykończenie:

Komplet dostępny tylko w tej opcji.

Angelica

Dostępne majtki z wysokim stanem (po lewej i centrum) oraz stringi.

To taki prosty i świetny w swojej prostocie projekt.

Ostatnia perełka (subiektywnie):

Casella

Koniec mojego subiektywnego zestawienia „perełek”. Oczywiście oferta bielizny na wiosnę-lato 2017 jest znacznie szersza. Zachęcam do przejrzenia całej. Gdybym jednak miała sporą gotówkę przeznaczoną tylko na bieliznę, właśnie modele wymienione wyżej brałabym „w ciemno”, od razu, już teraz 😀

To nie koniec wiosenno-letniego romansu z AP. Przed nami spojrzenia na kolekcję wiosna-lato 2017 swim i nightwear. Mmmm

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Agent Provocateur.

Agent Provocateur – kolekcja wiosna-lato 2017 [kampania]

Czekałam na ten moment. Na to, żeby skupić się dłuższą chwilę nad kolekcją jednej z moich ulubionych marek bielizny – Agent Provocateur. Dlaczego ulubionej? Krótko mówiąc, projekty AP zawsze, ZAWSZE mnie zaskakują. Zaskakiwał mnie zawsze design, kolorystyka, a przy okazji nadchodzącego sezonu, także kampania. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć:

Czy to nie są niecodzienne zdjęcia bielizny na potrzeby kampanii? Mam wrażenie, i chyba słusznie sądząc po wypowiedziach Sarah Shotton – dyrektor kreatywnej AP, że tu nie chodziło tyle o pokazanie, jakby nie patrzeć zareklamowanie, bielizny, ale o sztukę. I to mi się podoba. Lubię kiedy moda jest nie tylko do noszenia, ale i jest sztuką. Tylko moda (bez sztuki) może być na bazarze, tam są odtworzone projekty, w których nie chodzi o kreatywność, ale tylko o trend. Na pokazach mody, w umysłach projektantów chodzi o modę = noszenie i o sztukę. Tam się kreuje (sztuka), a potem nosi. Kampanie przeważnie są dla mnie pozbawione tej nuty kreatywności, dzięki której powstało to, co powstało. W wiosenno-letniej kampanii AP sztuka tworzenia kolekcji została pokazana na nowo, odtworzona.

W sesji do kampanii wystąpiła Andreea Diaconu, piękna i młoda modelka pochodząca z Rumunii. Zaliczona przez models.com do ikon branży mody. Zdjęcia wykonał (znowu ikona, tym razem fotografii) Mario Sorrenti.

Skąd pomysł na tego rodzaju zdjęcia? Sarah Shotter, pracując nad kolekcją wiosna-lato 2017, inspirowała się pracami Elmera Battersa, fotografa-fetyszysty, który na początku lat 60-tych ubiegłego wieku stał się sławny za sprawą swoich zdjęć, w których pierwszoplanową rolę grały kobiece nogi, stopy, przeważnie ubrane w pończochy. Po poznaniu tej inspiracji zaczynamy patrzeć na zdjęcia z kampanii jeszcze ciekawszym okiem.

Tu Batters:

A tu Agent Provocateur:

Znowu Batters i jego praca nóg:

i AP:

Myślę, że Elmer Batters, gdyby zobaczył zdjęcia kampanii AP, nie zareagowałby tak:

Chociaż pewnie wolałby, tak jak to było w przypadku jego prac, aby nogi modelki zajmowały 80% powierzchni kadru. Cóż, wracając na ziemię – kampania jest kampanią i reszta ciała modelki (na której w końcu jest bielizna, która ma się sprzedać) jest ważna. W AP twarz modelki też gra ogromną rolę, w końcu to ikona, i to też ma pomóc w sprzedaży, mimo (dzięki?) wszelkiej sztuki dookoła.

Dla mnie bomba. I bielizna (o czym później) i zdjęcia. Powiew świeżości. Jak zwykle w przypadku Agent Provocateur.