Zakupy: bielizna Senveniu, komplet Blue

Przyszedł czas na wypróbowanie kolejnej polskiej marki bielizny. Tym razem skupiłam się na produktach z oferty marki Senveniu. Tą marką zainteresowałam się bliżej przy okazji tworzenia wpisu o Dorze Larson, szukałam wówczas firm, które podobnie jak Dora skłaniają się ku wielokolorowych projektach. I znalazłam kilka marek. Jedną z nich było właśnie Senveniu.

Wracając do zamówienia.. Dawno nie zdecydowałam się na coś niebieskiego, więc rozglądałam się za kompletem właśnie w tym kolorze.

Znalazłam Stanik „Blue” i zamówiłam go ze strony www. showroom.pl. Myślałam, że majtki do niego nie są dostępne i wyraziłam swoje ubolewanie na Instragramie, ale po chwili od mojego wpisu Senveniu napisało do mnie, że dół jest dostępny na targach w Warszawie lub na zamówienie (wystarczy napisać). Napisałam więc i tak oto mam cały piękny, niebieski komplecik.

bielizna senveniu

Bielizna Senveniu przyszła do mnie w takich ślicznych opakowaniach. Majtki zapakowane były w woreczek z aksamitu, a stanik w czarne pudełeczko z logo marki i czerwoną wstążką. Było mi żal otwierać 🙂

bielizna senveniu

Tak prezentował się zestaw zaraz po otwarciu opakowań 🙂 Wiecej napiszę na pewno w recenzji, która pojawi się po kilku praniach, ale już teraz mogę powiedzieć, że mam niestety jedno zastrzeżenie. Żałuję, że lamówka w majtkach nie jest w tym samym (łososiowym) kolorze, co ramiączka przy staniku. Niestety lamówka w majtkach jest ewidentnie beżowa, nie łososiowa. Staram się patrzeć na to, jak na cały komplet, a więc w ten sposób, że ten zabieg podbił jeszcze wielobarwność tego kompletu 🙂

A tak wygląda na mnie, tj. kobiecie w 7 miesiącu ciąży:

bielizna senveniu bielizna senveniu bielizna senveniu bielizna senveniu bielizna senveniu bielizna senveniu bielizna senveniu

Co myślicie?